„Martwić się czy się nie martwić?” – oto jest pytanie, z którym niejednokrotnie trafiają do gabinetu Rodzice Dzieci z różnorodnymi trudnościami w przyjmowaniu pokarmów.
Czy wszystkie sytuacje odbiegające od codziennej (naszej prywatnej normy) powinny być faktycznie martwiące?

Czy też są one naturalnym etapem rozwojowym?

Warto z uważnością przyjrzeć się procesowi nauki jedzenia u danego Dziecka, by ocenić sytuację: moment pojawienia się trudności, czas trwania, nasilenie i wpływ na bezpieczeństwo, skuteczność i przyjemność czerpaną z posiłku.
Zatem:

Jakie trudności w jedzeniu mogą pojawiać się u Dziecka?

Poniżej wymieniam te trudności w nauce jedzenia, rozszerzaniu diety, które najczęściej spotykam w mojej codziennej pracy w gabinecie. Pamiętaj, że trudności mogą wyglądać u każdego nieco inaczej.

Trudności z celowaniem pokarmami do jamy ustnej

To naturalne, że podczas rozszerzania diety Dziecko niejednokrotnie ubrudzi się od stóp do głów. Może się zdarzyć, że Dziecko zamiast skierować i włożyć jedzenie do buzi, to na przykład trafi nim sobie w czoło, w policzek, w ucho lub całkiem jedzenie spadnie na Dziecko, na ziemię, dookoła.

Dziecko nie musi od razu jeść sprawnie, ważne jednak by podczas jedzenia było bezpieczne.

Natomiast:

  • nieprawidłowym będzie brak zainteresowania kierowaniem pokarmów do ust!
  • ćwiczeń będzie również wymagała technika jedzenia, jeśli brak koordynacji ruchów będzie się utrzymywał, pomimo codziennych prób jedzenia lub gdy brak koordynacji ruchów będzie wpływał na bezpieczeństwo Dziecka podczas posiłku.

Brak apetytu podczas choroby, infekcji, ząbkowania, po szczepieniu.

Organizm w takiej sytuacji koncentruje się między innymi na przywróceniu ciała do zdrowia, przez co może potrzebować ograniczenia konieczności trawienia (trawienie jest ogromnym wydatkiem energetycznym dla organizmu). Osłabiony apetyt w chwilach obciążenia organizmu jest zjawiskiem naturalnym.

(w tym artykule pisałam o tym jak wspierać Dziecko w jedzeniu podczas choroby: [kliknij tutaj, aby otworzyć artykułu w nowej karcie])

Natomiast do skonsultowania ze specjalistą będzie:

  • utrzymujący się brak apetytu po ustaniu infekcji/ ząbkowania/ okresu szczepienia
  • stałe odrzucanie produktów oraz odrzucanie pewnej grupy produktów (np. warzyw/ owoców/ zbóż/ produktów zawierających białka)

Neofobia żywieniowa

Neofobia żywieniowa jest niezwykle ważnym i normalnym etapem w rozwoju. Jest to pewnego rodzaju mechanizm obronny, w który wyposażyła nas Natura. Dzięki temu Dzieci, które rozwojowo stają się coraz bardziej samodzielne (a które jako niemowlęta naturalnie kierowały wszystko do ust), unikają nowych, potencjalnie niebezpiecznych produktów, pokarmów.

Jeśli jeszcze nie wiesz czym jest neofobia, to więcej możesz przeczytać tutaj [kliknij, aby otworzyć artykuł w nowej karcie].

Natomiast warto szukać przyczyn niechęci do jedzenia, niechęci do probowania pokarmów, jeśli Dziecko ma znacznie i trwale ograniczoną dietę, wybiórczość pokarmową czy ARFID.

Brak umiejętności sprawnego gryzienia

Dziecko uczy się gryzienia dokładnie tak, jak każdej czynności motorycznej.

Natomiast powodem niepokoju, który warto rozwiać u specjalisty, mogą być pojawiające się podczas posiłku odruchy wymiotne, zakrztuszenia i zadławienia.

To niezwykle ważne, by jedzenie było bezpieczne na każdym etapie życia.

Co zrobić, gdy zauważymy trudności żywieniowe u Dziecka?

  1. Przeanalizować sytuację: czy zaobserwowana trudność może wynikać z kształtowania się umiejętności żywieniowych lub przechodzenia do kolejnego etapu rozwojowego?
  2. Wspierać rozwój żywieniowy poprzez zabawy i ćwiczenia pozornie niezwiązane z jedzeniem.
  3. W przypadku wątpliwości lub utrzymujących się trudności skonsultuj się ze specjalistą.

Podobne wpisy