Jako rodzice/ opiekunowie chcemy pomagać Dzieciom w ich rozwoju. To naturalna i oczywista sprawa. Warto jednak wiedzieć jak pomagać, by faktycznie wspierać rozwój oraz jakich działań lepiej unikać, choć pozornie wydają się wspierające.

Myśląc o tym jak wspomagać Dziecko w nauce przyjmowania pokarmów, warto odnieść się do tego, czego my jako rodzice/ dorośli (mający już doświadczenie w uczeniu się), potrzebujemy, gdy uczymy się nowej dla nas aktywności (niezwiązanej z jedzeniem). 

W dzisiejszym wpisie poruszyłam kilka kwestii:
• Obserwacja, zainteresowanie, próbowanie;
• Próbowanie i przyzwolenie na niedoskonałości;
• Dobre samopoczucie i pomocna dłoń.

Obserwacja, zainteresowanie, próbowanie

Do nauki nowych czynności najczęściej potrzebujemy obserwacji. Możliwość zaobserwowania jak ktoś inny wykonuje daną czynność, pozwala nam zapoznać się z daną aktywnością, poznać jej tajniki, zaznajomić się z kolejnymi etapami, sposobem wykonania.  

Niezbędne jest również nasze zainteresowanie daną czynnością. Motywacja wewnętrzna jest niezwykle ważna podczas podejmowania się nowych aktywności oraz podczas uczenia się. Jeśli zaś coś nas nie interesuje, nie jest według nas atrakcyjne, ciekawe, przydatne – najprawdopodobniej nie będziemy chcieli wkładać wysiłku, by się tego nauczyć. 

Dopiero później, po zapoznaniu się z daną nowością i zainteresowaniu się nią, w momencie własnej gotowości, możemy chcieć podjąć próby wykonania tej czynności i krok po kroku nauczyć się jej.

Dokładnie taki sam przebieg może mieć nauka jedzenia u niemowląt: obserwacja otoczenia, zainteresowanie jedzeniem, gotowość do podjęcia próby nauczenia się, kolejne próby doskonalące umiejętność jedzenia. 

Warto pamiętać, że:

  • Każde namawianie nas do czynności, którą nie jesteśmy w danym momencie zainteresowani – możemy odbierać jako pewnego rodzaju akwizycję. Może to w nas budzić niechęć i jedynie utwierdzać nas w przekonaniu, że jest w tym coś podejrzanego. 
  • Dziecko przede wszystkim powinno chcieć jeść, a jeśli obserwujecie niechęć do jedzenia – konieczna jest dalsza diagnostyka prowadząca do poznania przyczyn. 
  • Gotowość Dziecka do rozszerzania diety możemy wspierać poprzez zabawy i ćwiczenia pozornie niezwiązane z jedzeniem.

Próbowanie i przyzwolenie na niedoskonałości

Nauka nowych czynności oczywiście wiąże się z wielokrotnym próbowaniem. Ale niezwykle ważne jest również przyzwolenie na niedoskonałości i błędy. 

O ile w przypadku nauki raczkowania, stawania, chodzenia – dziecko ma możliwość nieustannego ćwiczenia – nieraz „od rana do nocy”, wykonując po setki prób dziennie, o tyle w kwestiach jedzenia – w zależności od tego, ile i jakich posiłków otrzymuje dziecko – możliwości do próbowania Dziecko ma jedynie kilka dziennie. 

Co więcej, o ile w przypadku upadków przy nauce stawania, chodzenia, biegania najczęściej pocieszamy Dziecko, jeśli kolejna próba nie wyszła – głaszczemy, całujemy i mówimy, że nic się nie stało, o tyle w przypadku niepowodzeń w jedzeniu – np. zabrudzeniu siebie, rozsypaniu jedzenia wszędzie dookoła, braku efektywnego najedzenia się – najczęściej nie przychodzi nam do głowy, by pogłaskać po głowie i powiedzieć – próbuj dalej ;). 

Niezwykle ważne na tym etapie jest stworzenie zdrowej relacji z jedzeniem, stwarzającej możliwość swobodnego uczenia się jedzenia, ale jednoczesnego zachowania zdrowego rozsądku i czujności Rodziców, by jedzenie przebiegało w sposób bezpieczny i nie wykraczający poza zdroworozsądkowy umiar. 

Warto mieć na uwadze, że czynnikiem wskazującym na konieczność wstrzymania się z propozycjami kolejnych prób są zakrztuszenia. W takim wypadku konieczne jest pozostanie na pokarmach gwarantujących bezpieczeństwo i konsultacja trudności w przyjmowaniu pokarmów.

Dobre samopoczucie i pomocna dłoń

Do nauki nowych czynności potrzebujemy również spokoju, dobrego samopoczucia i pomocy – wtedy, kiedy jest nam potrzebna. 

Zauważ – kiedy jesteśmy pochłonięci obowiązkami, źle się czujemy lub mamy obawę, że ktoś będzie nam przeszkadzał lub się wtrącał – możemy unikać uczenia się nowych aktywności.

Również w nauce przyjmowania pokarmów należy wziąć pod uwagę:

  • czy dziecko nie jest pochłonięte rozwijaniem innych umiejętności np. chodzenia (które wyklucza statyczną naukę jedzenia, prawda? 🙂 ). 
  • Czy jest w dobrym samopoczuciu i zdrowiu – czy nie dokucza mu katar lub wyrzynające się zęby (w tym tekście pisałam o tym jak wspierać Dziecko podczas jedzenia w chorobie – kliknij aby przeczytać). 
  • Czy nie jest rozdrażnione (np. po szczepieniu) oraz czy my jako rodzice, nie ingerujemy zbyt mocno w przebieg nauki jedzenia? 
  • Czy przypadkiem zamiast realnego wsparcia, chcąc na wyrost pomóc dziecku w jedzeniu, nie przekazujemy mu dodatkowej informacji: „kiepsko sobie radzisz”.

Mam świadomość, że dużo trudnych kwestii tu poruszam. Mam też świadomość, że niektórzy uważają, że “dziecko to tylko dziecko”. Jednak wierzę, że skoro czytasz ten tekst, skoro szukasz wiedzy dotyczącej rozszerzania diety i wspierania rozwoju Dziecka, to masz świadomość, że “dziecko, to też i aż człowiek” 🙂 I jak każdy z nas, ma swoje potrzeby, pragnienia, trudności itd. 

Patrząc na Dziecko i chcąc wspierać je w rozwoju, pamiętaj o swoim punkcie widzenia – tzn. co Tobie by pomogło, jak Ty byś się czuła/ czuł w danej sytuacji. 

A jeśli masz jakieś wątpliwości lub chęć na rozmowę w tym temacie, to jak zawsze pozostaję do dyspozycji “po drugiej stronie” 🙂

Podobne wpisy